13.09.2005 Rahim Blak „Big bill. Sztuka nie dla idiotów”

Wrzesień 25, 2019

Najnowsza prezentacja Rahima Blaka nosi tytuł ”Big bill. Sztuka nie dla idiotów” . Jest to metaforyczny i ironiczny komentarz odnoszący się do mechanizmów funkcjonowania dzisiejszego rynku sztuki, roli krytyków, marszandów i kuratorów a także do skomplikowanych relacji, jakie zachodzą między twórcami i odbiorcami sztuki oraz procesów jakim w tym kontekście poddawane jest samo dzieło.

Wystawa w ABC Gallery w istotny sposób różni się od tradycyjnych prezentacji, do jakich przywykliśmy. Tym razem nie zobaczymy nowych, starannie wyeksponowanych prac oraz katalogu. Sposób prezentacji obrazów, fotografii i obiektów przesądza o ich zawartości znaczeniowej, zmienia w zasadniczy sposób ich funkcję i przekaz, kamuflując część ich pierwotnej treści, i otwierając nowe możliwości interpretacji.

Wszystkie prace na wystawie zostały opakowane w sposób charakterystyczny dla zwykłych opakowań sklepowych: w folię, karton, papier, pudło. Każdą z paczek opatrzono metką z podstawowymi informacjami: nazwą towaru, jego wymiarami i ceną. Wcześniej dzieła zostały sfotografowane i umieszczone w gazetce reklamowej przypominającej formą ulotki wielkich sieci marketów. To za jej pośrednictwem widz może dowiedzieć się o „ofercie”, jaką proponuje artysta, poznać ceny „produktów” jeszcze zanim obejrzy całą wystawę bądź wybrane prace. Bezpośredni kontakt z dziełem jest niemożliwy, a przynajmniej bardzo utrudniony (opakowania).
O atrakcyjności danej pracy widza (kupca?, klienta?) ma przekonać reklama, opakowanie oraz promocyjna cena. Przestrzeń galerii zmienia swoją funkcję, stając się przestrzenią sklepową.

Zniekształcona zostaje także pierwotna funkcja sztuki: wydaje się, że poszczególne dzieła są przeznaczone nie do oglądania, podziwiania, refleksji i interpretacji lecz przede wszystkim do sprzedaży. Wernisaż przygotowany przez Rahima Blaka to przemyślana „kampania reklamowa” jego dzieł = produktów.

Czym jest dzieło sztuki? Jaka jest funkcja sztuki? Kto i do czego jej potrzebuje? Jaki dostęp do sztuki może mieć odbiorca? Czy wybory odbiorcy są wolnymi wyborami? Kto kreuje mody i tendencje na rynku sztuki? W jaki sposób kształtowane są ceny? To szereg istotnych kwestii, jakie porusza wystawa Rahima Blaka. Artysta w przewrotny sposób ujawnia złożoną sieć zależności, w jaką wplątane zostaje dzieło sztuki .Prace Rahima Blaka oraz znaczący sposób ich ekspozycji zdają się wskazywać na fakt, że dzisiaj sztuka traktowana bywa nie w kategoriach sacrum, ale jako towar wymagający promocji i użycia technik nowoczesnego marketingu, o którego atrakcyjności często decyduje reklama, wyrobiona „marka”(najczęściej jest nią nazwisko artysty, bądź prestiżowa nazwa promującej galerii), opakowanie oraz strategia promocji i sprzedaży.

Najnowsza wystawa Rahima Blaka w czytelny sposób zwraca uwagę na procesy, jakie zachodzą na rynku sztuki. Funkcjonowanie na nim wymusza na artyście dbałość o formę reklamy i promocji. To one bowiem pozwalają na wylansowanie danego twórcy, na stworzenie jego rozpoznawalnej „marki”. W tym kontekście idea leżąca u podstaw powstania dzieła sztuki wydaje się mieć mniej istotne znaczenie.

Artysta kwestionuje również arbitralność ocen ferowanych przez krytyków, marszandów oraz kuratorów sztuki. Często pozbawione rzeczowej argumentacji i jasno określonych kryteriów mają poważne skutki w kreowaniu „marki” lub ”produktu”, znajdują szybko odbicie w popularności i cenach i, co najważniejsze, przesądzają o powszechnym odbiorze sztuki przez szeroką publiczność.

Wystawa Rahima Blaka nie proponuje gotowych recept, czy rozwiązań. Nie feruje także autorytatywnych sądów, nie mówi w jaki sposób dzieło sztuki funkcjonować „powinno”. Stawia jednak szereg ważkich pytań, w ironiczny sposób ukazując mechanizmy, jakim podlega sztuka. Ich ocenę pozostawia widzowi.